Cykl „Polskie kobiety sukcesu” – Pozytywna psychologia online

Cykl „Polskie kobiety sukcesu” – Pozytywna psychologia online

Mówi się, że psychologia społeczna jest najprostszą ścieżką do szczęścia, bo czy może być coś lepszego niż nauka o szczęściu? W Polsce ta dziedzina nie jest jeszcze rozpowszechniona. Większość osób nie traktuje jej poważnie, raczej lekceważąco z ironicznym uśmiechem. Bo jaka to praca, skoro skupia się na poszukiwaniu szczęścia wśród ludzi. Nic bardziej mylnego. Psychologia pozytywna to dziedzina, która koncentruje się na rozwoju autentycznych emocji, świadomym życiu, odkrywaniu własnych pragnień, atutów i możliwości. Wszystko co potrzebne do przeżycia w tym galopującym świecie, w którym nie jesteśmy w stanie się zatrzymać i zastanowić nad właściwym kierunkiem naszego życia. Dziś o tej fascynującej dla mnie dziedzinie porozmawiam z Magdaleną Widlak, właścicielką Wirtualnego Gabinetu Psychologicznego.

Opowiedz mi kilka słów o swoim biznesie. 

Moja droga była inna niż większości osób. Już w siódmej klasie szkoły podstawowej wiedziałam co chce robić w życiu. Od dzieciństwa fascynował mnie człowiek, relacje i wszelkiego rodzaju mechanizmy społeczne. Pamiętam kilkugodzinne rozmowy w domu rodzinnym, którym przysłuchiwałam się z wypiekami na twarzy. Fascynowało mnie, że grupa ludzi mająca odmienne poglądy i wyznanie, potrafi toczyć dyskusje na argumenty, bez udowadniania sobie racji.
Z biegiem czasu, rozwojem i poznawaniem naukowców z mojej branży, zdecydowałam, że psychologia kliniczna nie jest dla mnie. Nie chcę skupiać się na chorobach czy zaburzeniach, a na tym co robić, żeby im zapobiec. Dlatego nurtem jaki wybrałam była psychologia pozytywna – czasami określana jako nauka o szczęściu.
Jest to bardzo spójne z moją życiową jak i zawodową filozofią – poznawania siebie, swoich potrzeb i wartości, dbania o siebie po to, by prowadzić życie wysokiej jakości, nawet kiedy mamy choroby przewlekłe czy doświadczamy traumatycznych sytuacji.

Chcę by moi klienci mieli wiedzę o sobie, o tym jak funkcjonuje świat emocji i ten związany z ciałem, bo to system naczyń połączonych. Zaniedbanie jednego systemu, będzie wpływać negatywnie na ten drugi. Dlatego prowadzę Wirtualny Gabinet Psychologiczny gdzie pracuję w klientami, pisze bloga ( http://psychetee.pl/blog-psychologa-magdaleny-widlak-langer/ ), na którym chętnie dzielę się swoją wiedzą,
prowadzę profil na Fb ( https://business.facebook.com/wirtualnygabinetpsychologa/ ) i na instagramie ( https://www.instagram.com/psychetee/ ). Tworzę warsztaty, jestem prelegentem podczas różnego rodzaju konferencji – obecnie konferencji on-line: https://www.subscribepage.com/konferencja212, a w celu większego szerzenia wiedzy współpracuję z wydawnictwami, dziennikarzami czy portalami internetowymi.
Chcę psychologię wyprowadzić z gabinetu i sprawić by była bardziej dostępna dla innych, by ludzie przestali myśleć, że jak psycholog to „od wariatów”. W Polsce nadal silnie funkcjonuje ten szkodliwy stereotyp, że jak psycholog, to tylko kliniczny, a przecież to nie jest prawda. Psycholog pracuje w bardzo wielu obszarach, takich jak chociażby sport, biznes, efektywność, organizacja czasu czy tak jak ja – podnoszenie jakości życia, by być
bardziej szczęśliwym, uważnym i zdrowym.

Jak to się zaczęło? To twój pierwszy biznes? A może odeszłaś z korporacji by otworzyć coś własnego?
Po studiach znalazłam miejsce pracy w którym mnie zatrudniono, zgodnie z moimi kwalifikacjami. Okazało się jednak, że metody pracy jakie mnie interesują, nie należą do tych popularnych, pomimo zasadności ich stosowania, potwierdzonych badaniami naukowymi. Metody te stosuje się w wielu krajach, jednak niekoniecznie w Polsce. Nawet gdy są one u nas stosowane, forma w jakiej pracuje psycholog, nie do końca pozwala na to, by stosować je należycie. W moich kolejnych miejscach pracy, wielokrotnie miałam
poczucie, że jako psycholog mam związane ręce – nie mogę używać swojej wiedzy i umiejętności, bo nie pozwalają na to chociażby procedury firmy czy placówki. Dlatego zdecydowałam, że to czas na stworzenie adekwatnego miejsca pracy dla siebie – na moich zasadach, zgodnie z kodeksem etycznym, bym mogła należycie stosować swoją wiedzę i wspierać klientów mając przekonanie, że zrobiłam wszystko, by było to wparcie
najwyższej jakości.

Męczyła mnie fikcja, w jakiej byłam w pracy. Wiele zasad prawnych dotyczących chociażby orzecznictwa psychologicznego w Polsce jest „dziurawa”. W ustawie wygląda to świetnie, jednak w życiu okazuje się, że jest tak wiele obszarów, które nie zostały wzięte pod uwagę, że ten cały przepis nijak się ma do rzeczywistych potrzeb osoby, która chce lub musi z niego skorzystać. Nie miałam też wewnętrznej zgody na to, aby przyjmować klientów na korytarzu czy systematycznie bronić się przed tym, że dyrektor usiłuje złamać tajemnicę zawodową, jaka obowiązuje mnie wobec klienta.

Dlaczego zdecydowałaś się na akurat taki biznes?

Trudno było mi znaleźć miejsce dla siebie. Dlatego stworzyłam je sama. Zakładałam, że da mi to wolność w podejmowaniu decyzji o wybranych metodach, sposobach i czasie pracy. Jednak praca na własny rachunek jest specyficzna – jesteś specjalistą, marketingowcem, dbasz o swój PR, tworzysz treści na stronę, do mediów społecznościowych, ulotki czy plakaty, organizujesz wykłady i wystąpienia, kontaktujesz się z klientami, dbasz o kwestie księgowe i rozliczeniowe oraz o podnoszenie kwalifikacji zawodowych. Konieczna jest także samodyscyplina, bo nikt nie będzie stać nad Tobą i „motywować” Cię do działania – terminy wyznaczasz samodzielnie. Zatem prowadzenie własnej działalności, nie jest dla wszystkich.

Spotykały Cię jakieś trudności w pracy? Jak sobie z nimi radzisz? 
Każda praca ma swoje blaski i cienie. Mnie polskie realia związane z pracą psychologa bardzo rozczarowały. To była trudna szkoła – po 7 latach wysiłków i wyrzeczeń, mając już dyplom w dłoni, na rynku pracy okazało się, że w zasadzie nie ma dla mnie miejsca. Gdyby jednak ktoś zapytał mnie dzisiaj, czy żałuje tego wyboru i miejsca w którym jestem, powiedziałam z uśmiechem, że absolutnie nie. Moja droga nie była i nadal nie jest łatwa,
jednak robię to, co kocham – pracuję z ludźmi, pomagam im wzrastać, odczuwać radość z małych rzeczy, dzielę się wiedzą. Pomagam w podniesieniu jakości życia, a jako psycholog wiem, że ma to kluczowe znaczenie. To jest coś, co mnie szalenie mobilizuje, kiedy napotykam trudności.

Jak chciałabyś żyć w przyszłości? 
Współpracuję z ludźmi z całego świata, otrzymując informacje zwrotne od ludzi wiem, że moja praca nie tylko ma sens lecz jest potrzebna, bo w systemie edukacji mamy wiele braków związanych ze sferą emocjonalną.
Obecnie moje pole działania zawodowego jest bardzo szerokie. Dodatkowo zajmuje się prowadzeniem zajęć jogi, w tym także jogi dla dzieci, co jest dla mnie z jednej strony  odskocznią od tego, czym zajmuje się w Wirtualnym Gabinecie Psychologicznym, a z drugiej strony jest to bardzo spójne z nurtem psychologii w jakim pracuję.

Moim marzeniem jest robić to dalej, rozwijać się i mieć szansę na pomaganie innym w podejmowaniu zmian. To są procesy, które wymagają czasu, małych kroków. Jednak mając tych kilka lat doświadczenia wiem, że warto. Nic tak bardzo mnie nie mobilizuje, jak wdzięczność drugiego człowieka i świadomość dobrze wykonanej pracy. Tak jak mówiłam wcześniej, chcę wyprowadzić psychologię z gabinetu i sprawić by była bardziej dostępna dla innych, by ludzie przestali wierzyć w szkodliwy stereotyp „psychologa od wariatów”, a zaczęli szukać pomocy, zamiast trwać w złym stanie kolejnych 5 lat aż nabawią się depresji. W obszarze jogi i pracy z uważnością, moim marzeniem jest by ludzie stali się bardziej świadomi siebie, bardziej obyci ze swoją cielesnością, a także poznali techniki redukcji stresu.

Plany na najbliższy czas? Stworzenie kilku kursów on-line, napisanie książki i dalsza praca w Wirtualnym Gabinecie Psychologicznym i jako nauczyciel jogi. Wszystko co robię o tej pory mnie satysfakcjonuje, jednak zamierzam zwiekszyć skalę swoich działań 🙂

 

ZOSTAW KOMENTARZ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *